Mamy dla Was kolejną tłustą rzecz. Zobaczcie co ma do powiedzenia gruba ryba branży, Scott Sasso, z marki 10.Deep. Materiał nakręcony podczas prelekcji w New Design High School w Nowym Jorku mówi o sukcesie 10.Deep, o pracy Scotta w Akademiks i o powodach jego odejścia z tejże marki. Bardzo interesujący materiał.
Na to nie ma wymówki. Cała Polska czyta. W ostatnim numerze magazynu Swindle, bardzo znany Pan Shepard Fairey (OBEY) rozmawia z równie znanym panem Banksym. Klik, klik. To jest lektura obowiązkowa więc będę sprawdzał statystyki - kto nie przeczyta to ma karę.
Ron English w kolaboracji z Secret Base serwuje nam pysznego vinyl toya. Figurka przypominająca clowna z Maca, flagowy motyw Englisha, wygląda na lekko przeźroczystą, jest w kolorze pomarańczowych żelków Haribo i kryje w sobie świecący po ciemku szkielet. W komplecie oczywiście pudełko przypominające porcję frytek. Na dodatek Disneyowska czcionka z napisem "Popaganda". Mniam. Do nabycia tutaj.
Kiedy to polskie (?) firmy produkujące wodę mineralną uciekają się (czyt. nadrabiają brak dobrych pomysłów) do wielkobudżetowych reklam (np. ta z myśliwcami F-16), zagraniczne marki obierają zupełnie inną strategię odnośnie brandingu. Austalijska marka, Another bloody water, stawia na minimalistyczny design, chwytliwą nazwę i oczywiście wysokiej jakości produkt. Żartobliwy sposób, w jakim piszą o swoim produkcie, wzbudza zaufanie i wywołuje uśmiech na twarzy. A na deser bonus poniżej.
Prezentujemy czapki firmy Flying Coffin z kolekcji Jesień 2009. Prosty materiał w kratkę kryje w sobie jednak ukryty bajer - jest fluorescencyjny - i świeci w ciemnościach. Do nabycia w dobrych sklepach on-line na początku września. Zobaczcie efekt na drugim zdjęciu.
Tym razem news z gatunku "co kupić na prezent?". Potworniasty, przefajny pokrowiec na laptopa z miękkiego materiału przypominającego polar, dostępny jest w kilkunastu kolorach. Cena to 50USD. Do nabycia tutaj. Zielony pasuje też do butów Alife Crocks.
Jakiś czas temu (chyba w okolicach dnia deskorolki), ekipie tworzącej markę Acapulco Gold, udało się zdobyć pozwolenie na zoorganizowanie małego deskorolkowego eventu w Waszyngtonie, tuż przed Białym Domem. Akcja promowała deskorolkę
Polacy lubują się w sushi, to fakt. A oto co przedstawiła ostatnio podczas targów/zjazdu w San Diego firma O-No. Przesłodkie ośmioniczki i ich przetworzone siostry w formie nigiri, zapakowane w praktyczne lunch boxy. Dla fanów zabawek ważne info - bajerki typu wymienialne oczka i obracające się rączki występują w standardzie. I jak tu nie używać zdrobnień odnośnie vinyl toysów? Aha, niebieska kolorystyka limitowana do 150sztuk.
25-go lipca w Berlinie, w Merry Karnowsky Gallery otworzyła się wystawa pt. Sister Cities. Podczas wystawy, trwającej do 3 października będzie można oglądać prace m.in. The Clayton Brothers, Todda Schorr oraz Anthoniego Listera. Podajemy adres: Torstrasse 175, Berlin-Mitte.
Dla tych, którym umknęła kampania nowojorskiego Supreme, z gwiazdą porno (to nie ameryka, można nazywać rzeczy po imieniu),Terą Patrick, prezentujemy kilka zdjęć z tamtej kampanii wykonanych polaroidem, autorstwa Kennetha Cappello. Zaufajcie mi, naprawdę chcecie tym razem kliknać "czytaj więcej". Biedactwa, które nie znają Tery Patrick zapraszam tutaj.
Dzięki inicjatywie vinylcanvas znikneła potrzeba polowania na unikalne figurki gdzieś na ebayu. Bez cła, bez męczenia się z paypalem i strachu przed nieuczciwym sprzedawcą, wyjątkowe, ręcznie malowane przez polskich twórców vinyle, można sprawnie nabyć tutaj w Polsce. Teraz do zaszczytnego grona artystów tworzących
Dwadzieścia lat na scenie graffiti to całkiem spory kawałek czasu. Właśnie tyle w branży siedzi Niemiec Manuel Osterholt lepiej znany jako SuperBlast. Światło dzienne ujrzał właśnie album poświęcony jego twórczości : Neo Utopia. Wewnątrz książki
Labbit powoli staje się wizytówką Kid Robot. Tym razem zabawkowa firma umieściła Labbita-robota na czapce New Ery. Czapka do jest do nabycia w butikach Kid Robot, a także w ich sklepie on-line. $50.
Kolejna firma , która wpadła na pomysł, że fajnie jest sprzedawać koszulki z rysunkami wykonanymi przez artystów. Niby nic oryginalnego, ale produkty brytyjskiej firmy My Yard mają w sobie świeżość i coś intrygującego. My Yard działa dwa lata. Wszystkie wzory jakie pojawiają się na ich produktach zostały wykonane przez street artowców z Wielkiej Brytanii.
Marka Carter od zawsze była kojarzona z piękną biżuterią. Mało kto wie, że w Paryżu działa Fundacja Cartera, która zajmuje się promowaniem sztuki współczesnej. W jej zbiorach jest ponad tysiąc prac, a co roku organizowane są spektakularne wystawy. Teraz fundacja w swojej paryskiej siedzibie zorganizowała kolejny show.
Jesteś pierwszy to zgarniasz całą śmietankę, później inni już nie mają łatwo. Piję do tego, że w zeszłym roku Triumvir zaskoczył nas kolaboracją z twórcą gry "Street Fighter", firmą Capcom. Była seria ubrań inspirowana postaciami np. Kenem i Ryu, osobne kampanie reklamowe i przeróżne ubraniowo-gro pack-i. Rok później, ekipa Estate LA
W sieci pojawiły się właśnie zdjęcia kolejnych elementów kolekcji jesiennej nowojorskiego 10.Deep. Interesująco wyglądają czapki, ale czy nie zbliżyły się zbyt blisko do rapowego stylu "na bogato" poinformujemy po osobistych oględzinach. UPADATE: jesienna kolekcja nazywa się "larger living" co tłumaczy wielkie hafty i tłumaczy rapowe koneksje. Więcej zdjęć poniżej.